|
|
|
|
Błogosławiony Wincenty
Kadłubek |
|
|
ZŁOTE MYŚLI |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Cokolwiek z natury
szczególnie uderza, zwykło zwracać na siebie
nienawistne oko. Lepiej doznawać uwielbienia
w samotności, niż wzgardy w poufałem
pożyciu... Szpetny niema powodu się lękać,
by nie utracił uznania swej urody... Osłu
lepiej smakuje oset niż sałata. |
(37). |
|
|
|
|
|
Przeciwnie i bez przerwy płynące prądy bez walki nie spoczną,
ani lew z tygrysem długo sąsiadować nie będzie. Nie płyną
bowiem w tym samym korycie strumienie, które w przeciwnym wirze
jedna porywa siła.
Grak mówił,
że czem jest ciało bez duszy, lampa bez światła, świat bez
słońca, tem kraj bez króla...
Grak dał prawo i ustawy, bo dawniej to się nazywało
sprawiedliwością, co było korzystniejszem dla
najmocniejszego. |
(42).
|
|
|
|
|
|
Przeciwne jest męstwu tchórzostwo, siwiźnie szleństwo, gnuśności
młodość,
Bo ani
to męstwo jeżeli trwożliwe, ani wiek podeszły, skoro
trzpiotowaty, ani młodość, jeżeli gnuśna.
Potrzeba szukać sposobności do okazania odwagi, jeżeli się
sama nie nawinie. Nie godzi się o własnym bezpieczeństwie myśleć,
gdzie dobro ogółu na niebezpieczeństwo jest narażone...
Często smutek pogrzebowy pokonany bywa radością
zwycięstwa. |
(43). |
|
|
|
|
|
Podziwiam
w niewieście męską dzielność, jak w mężach stałość niezłomnej
wierności. |
(46). |
|
|
|
|
|
Źle nad innymi panuje, kto się nad sobą panować nie nauczył..
i nie godzien zaszczytu tryumfu nad kim żądze panują. |
(47). |
|
|
|
|
|
Polaków ocenia się według dzielności ducha i wytrwałości
ciała, nie według bogactw. |
(47). |
|
|
|
|
|
Boć któż podziwia w głębi źródła, albo w dolinach cedry,
ani ja uważam podziwienia godną cnotę w człowieku niskim...
Wszystkich bowiem cnót matką jest pokora... Lecz
temu się dziwię, że zwykło się ją u niskich częściej
znajdować, niż nagradzać. |
(51). |
|
|
|
|
|
Najbujniejsza latorośl zniszczeje pod rozpętanemi nogami i
nieczystemi koni. Winorośl to Polska. Wyuzdane konie to duma
wasza, która was tylko plami, ilekroć macie przeciwne
zachcenia... |
(52). |
|
|
|
|
|
O Leszku pisze: “był tak hojnym, iż wolał przez
szczodrobliwość doznać niedostatku, niż przez sknerstwo opływać
w zbytkach”.
Prędzej
sam zniósł niedostatek, niżby miał potrzebującym odmówić
pomocy lub zasłużonych nie wynagrodzić. Przy stole nie było
wolno żądać lub wydawać więcej niż natura każe, niż
mniej jak uczciwość wymaga.
Więcej
dbał o to, by się przymiotami ducha podobać niż ciała. |
(55). |
|
|
|
|
|
Gdy miał się ubrać po królewsku, pierwej ubrany w liche
szaty, u stóp składał ubiór królewski. Potem odziany po królewsku,
łachmany swoje kładł na podwyższonem miejscu.
Król daleko ozdobniejszy w pokorze, niż okazały
w purpurze.
Trudno
takiego mieć za człowieka, tem mniej za księcia, którego
suknia a nie pokora odznacza. |
(55). |
|
|
|
|
|
Wiedz, że wtedy stoisz, gdy stojąc lękasz się upaść, gdy
czynami na cnoty, cnotami na czyn zasługujesz. |
(56). |
|
|
|
|
|
Wybieraj co wolisz? Niewolnikiem być czy wolnym? Własnym
panem, czy sługą cudzym, raz szczęśliwym, czy zawsze nędznym?...
Z roztropnej troskliwości o zdrowie krwi upuścić należy, bo
i winorośl nie rozrośnie się swobodnie, jeśli się dobrych
latorośli nie okrzesze, a niepotrzebnych nie poobcina (słowa
podburzające Popiela wypowiada trucicielka). |
(59). |
|
|
|
|
|
O Popielu, którego zjadły myszy (a słuchał baby...) powiada:
Taką korzyść odnoszą mężowie, którzy w czepku chodzą,
taki to owoc częstego obcowania z kobietami... |
|
|
|
|
|
|
|
|