|
|
|
ROZDZIAŁ |
Błogosławiony Wincenty
Kadłubek |
|
DZIEWIĄTY |
NAUKA MORALNA |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Przejmij się, o miły
czytelniku, a zwłaszcza ty, młodzieńcze,
duchem modlitwy i pobożnością
błogosławionego Wincentego Kadłubka!
Pobożność, bowiem to perła w koronie, która
zdobi czoło młodzieńca, a ona objawia się w
gorącem zamiłowaniu modlitwy. Modlitwa to
mowa miłości ku Bogu. Jeżeli kochasz Boga,
to nie potrzeba cię do modlitwy zachęcać
i zniewalać; miłość ku Bogu sama cię do tego
zapali, a wtenczas rano zwracać będziesz do
Niego twoje myśli i westchnienia, a ostatnie
pozdrowienie twojego serca wieczorem do
niego będzie należało; z Bogiem i Panem
twoim, który wszędzie przecież jest z tobą,
będziesz i wśród dnia raz po raz przestawał,
będziesz go raz po raz chwalił i uwielbiał,
a od czasu do czasu składał Mu w ofierze
twoje mozoły i prace; będziesz go prosił o
pomoc i opiekę, gdy krzyż , jaki ciebie
przygniecie do ziemi. Kochaj Boga prawdziwie
i bezustannie, a wtenczas będziesz się
kochał w modlitwie, bo modlitwa jest tylko
wyrazem przyrodzonym, mową miłości ku Bogu.
Ale modlitwa jest też środkiem zbawiennym
łask Boskich, jest źródłem skarbów
nadprzyrodzonych. Słusznie mówi Jan
Chryzostom: “Jako miasto murem nieobwarowane
łatwo nieprzyjaciele zdobywają, dlatego, że
muru mu braknie, który napaść nieprzyjaciół
wstrzymuje, tak i szatan łatwo podbija pod
moc swoją ową duszę, której nie broni mur
obronny modlitwy i bez trudności spycha ją w
przepaść złości wszelakich. Szatan nie ma
odwagi zbliżyć się do duszy przez modlitwę
strzeżonej, bo boi się mocy i stałości,
którą jej modlitwa nadaje; modlitwa, bowiem
więcej wzmacnia dusze, aniżeli chleb ciało"
A św. Augustyn nazywa modlitwę - “kluczem do
nieba, którym skarb Boży sobie otwierać
możemy". Więc, młodzieńcze, kochaj się w
modlitwie i oddawaj się modlitwie, a
wtenczas będziesz mógł się spodziewać, że
młodość twoją jako dziecko Boże przepędzisz
cnotliwie i szczęśliwie. Bóg cię wtenczas
szczególniejszą opieka otoczy. |
|
|
|
Módl się pilnie,
regularnie, co rano i co wieczór. Rano czyń
zawsze dobre postanowienia na dzień
rozpoczęty; postanawiaj sobie uważać przy
pewnych sposobnościach na błąd, któremu
szczególnie podlegasz, na złe twoje
skłonności, a proś Zbawiciela z całą pokorą
o łaskę i pomoc, abyś wiernie dotrzymał
swoich postanowień. Wieczorem dziękuj Bogu
za wszystkie dobrodziejstwa, których ci
udzielił przez cały dzień; uczyń krótki
rachunek sumienia z grzechów i błędów dnia
ubiegłego, rozbudź żal za grzechy i połącz z
nim mocne postanowienie, że nie powtórzysz
więcej tego grzechu, że dnia następnego
będziesz uważniejszy, lepszy. W końcu poleć
się nieskończonej dobroci Bożej, Matce
twojej niebieskiej, Najśw. Maryi Pannie, i
twojemu aniołowi stróżowi, abyś wśród nocy
był wolny od wszelakich niebezpieczeństw
ciała i duszy.
Aby rano i wieczór dobrze się modlić, do
tego nie potrzebujesz więcej czasu, niż
dziesięciu minut; ale musisz wtenczas
z uwagą się modlić i o niczem innem nie
myśleć; musisz ten czas sumiennie wyzyskać.
Na jedno jednakże zwracam ci jeszcze uwagę;
abyś modlitwę poranną i wieczorną odprawiał
klęcząc, bo wtenczas modlitwa twoja ma
więcej mocy, wtenczas pokora i zaparcie się
siebie łączą się z modlitwą. Zresztą wobec
Boga myśmy biednemi istotami, prochem tylko;
myśmy grzeszni, a dlatego przystoi nam wobec
Boga zginać kolana, kiedy żebrzemy u Niego o
litość i miłosierdzie. |
|
|
|
Jeżeli odwykłeś od
tego, zacznij znów od dzisiaj na kolanach
odmawiać pacierze poranne i wieczorne, a
będziesz widział jak szczerze i serdecznie
modlitwa z serca twego popłynie, ile
szczęścia wśród niej doznasz. W duszy
młodzieńca, dziewczyny słonce wschodzi,
rozjaśnia się wtenczas, kiedy w pokorze
zgiąwszy kolana, z Panem i Bogiem w
modlitwie pobożnej rozmowy prowadzi. |
|
|
| |
|
|
|
z "Przewodnika
chrześcijanina rzymskokatolickiego" |
|
wydanego 30
maja 1905 roku. Opracował Ks. Teofil Gapczynski. Wydanie pierwsze. Stutgart.
Z księgarni katolickiej Otona Thomy |
|
|
|