| |
Historia |
| |
świątynia gotycka |
|
|
|
|
|
|
Na początku
drugiej połowy XIV wieku w Małopolsce powstało szereg kościołów
fundowanych przez Kazimierza III Wielkiego jako ekspiacja (żal
i zmazanie winy) za utopienie w 1349 roku,
z polecenia króla,
wikariusza krakowskiego Marcina Baryczki. Pomiędzy królem a
biskupem krakowskim (mocodawcą Baryczki) doszło do zatargu.
Przyczyną było nałożenie na dobra biskupa obowiązku świadczeń
na rzecz państwa. Pretekst stanowiło zawarcie przez króla
nowego małżeństwa zanim doszło do anulowania poprzedniego ).
Wybudowanie kościołów nastąpiło
w zamian za zdjęcie w 1350
roku przez papieża nałożonej na króla klątwy. Do kościołów
ekspiacyjnych obok kolegiaty sandomierskiej należą: kolegiata
w Wiślicy (1350), jak również kościoły parafialne
w Niepołomicach
(1350-1358), w Szydłowie (1355) oraz
w Stopnicy (1362). |
|
|
|
Rok
1360 przyjmuje się tradycyjnie za datę powstania gotyckiej
kolegiaty
w Sandomierzu co mogło oznaczać dobudowanie
gotyckiej trójnawowej hali. W ten sposób wczesnogotycka świątynia
stała się prezbiterium nowo powstałej wspaniałej ceglanej
budowli ozdobionej detalami z białego kamienia. Mogło to nastąpić
poprzez wykonanie ostrołukowego otworu (w ścianie zachodniej),
który połączył przestrzeń dzisiejszego prezbiterium z częścią
nawową.
Być może ciosów z rozebranej ściany użyto do
budowy filarów dźwigających sklepienie głównego korpusu świątyni. |
|
|
|
Z notatki
sporządzonej na karcie czternastowiecznego mszału, dowiadujemy się o
konsekracji kolegiaty przez biskupa krakowskiego Jana Radlicę w 1382
roku. Z informacji tej wynika, iż gotycka świątynia musiała być w tym
czasie ukończona. Dobudowanie poligonalnie zamkniętej absydy musiało
nastąpić przed powstaniem bizantyjskiej polichromii
w 1426 roku. |
|
|
|
Wchodząc
do wnętrza gotyckiej świątyni widzimy duże, gładkie płaszczyzny ścian,
które zdają się zacierać szkieletowy system konstrukcji. Ciężkie
kamienne sklepienia wywierają nacisk zarówno w dół jak i na boki. Z tego
też względu należało filary zewnętrzne wzmocnić dodatkowymi ramami,
które stanowią widoczne od zewnątrz skarpy. Wewnętrzny układ kościoła
tworzy system przechodzący, to znaczy taki, w którym każdemu
prostokątnemu przęsłu nawy głównej odpowiada jedno przęsło nawy
bocznej. |
|
|
|
Sandomierska świątynia jest budowlą halową zrealizowaną na planie
bazyliki, który wyróżnia podział wzdłużny na trzy trakty różnej
szerokości: środkowy (nawa główna) – szerszy oraz boczne – węższe. Nawa
główna doświetlona jest pośrednio, poprzez smukłe okna naw bocznych,
które poprzebijały ściany zewnętrzne między skarpami. Jest wielce
prawdopodobne, iż
w
dawnych czasach otwory okienne wypełniały kamienne maswerki
podobne do tych, których fragmenty zachowały się w
zamurowanych oknach prezbiterium od strony południowej. Każdą
z naw pokrywał pierwotnie osobny dwuspadowy dach kryty dachówką.
Od strony północnej przylegała do prezbiterium parterowa
zakrystia przekryta sklepieniem krzyżowo-żebrowym. |
|
|
|
Dzięki
opiece monarchów i dostojników kościelnych świątynia przeżywała swój
rozkwit
i otrzymywała przywileje. Wielokrotnie gościł
tu król Władysław Jagiełło, który po raz pierwszy
przekroczył próg sandomierskiej kolegiaty zdążając do
Krakowa na swój ślub.
Z jego fundacji około 1423 roku powstały
w prezbiterium wspaniałe freski namalowane
w kanonie sztuki
bizantyjskiej. |
|
|
|
Z dziejami
kolegiaty związana jest postać kardynała Zbigniewa Oleśnickiego,
będącego wychowankiem szkoły kolegiackiej, scholastyka sandomierskiego i
sekretarza królewskiego. W połowie XV wieku od strony południowej prezbiterium
dobudowano kaplicę mansjonarzy z zakrystią (być może z
fundacji kardynała Zbigniewa Oleśnickiego), zaś od strony północnej
rozbudowano zakrystię o pierwotny kapitularz. Na tych działaniach
zakończył się średniowieczny okres budowy kolegiaty. |
|
|
|
Do połowy
XVII wieku prowadzono jedynie prace związane z reperacjami i restauracją
świątyni, które nie wpływały na układ przestrzenny kościoła. Rok 1656
był tragiczną datą nie tylko dla miasta, ale i dla kolegiaty. Porażka
Szwedów pod Sandomierzem stanowiła początek odwrotu wojsk Karola
Gustawa, które wycofując się z Sandomierza, 20 marca, wysadziły w
powietrze zamek królewski. Wzniecone wybuchem pożary uszkodziły także
blisko usytuowaną kolegiatę.
Pożar zniszczył dach kościoła, szczyty
zachodnie i znaczną część sklepienia prezbiterium.
Na szczęście ogień nie dosięgną wnętrza
kolegiaty. Nie zważając
na trudności finansowe kapituła kolegiacka pod przewodnictwem
scholastyka,
a od 1631 roku prepozyta Alberta Lipnickiego
postanowiła przystąpić do remontu
i odbudowy. Zmieniono
konstrukcję dachu na dwuspadową (1663 r.). Naprawiono posadzkę
i okna. Malowidła w
prezbiterium miały być odnowione
z zachowaniem ich starożytnych cech. Najwidoczniej jednak do tego
nie doszło. |
|
|
|
W latach
1670-1674 przebudowano fasadę zachodnią, dobudowano kruchtę
z kolumnowym barokowym portalem
i wzniesiono pilastrowy szczyt z niskimi
wieżyczkami. W roku 1712 zmieniono pokrycie dachu na miedziane. |
|
|
|
W 1717
roku przeniesiono parafię z kościoła jezuickiego św. Piotra
do kolegiaty. Dokonano tego za zgodą Biskupa, generała
Jezuitów w Rzymie i króla Augusta II Mocnego. Prace prowadzone
w ciągu XVIII wieku dotyczyły przede wszystkim wnętrza
kolegiaty
i nadawały jej jednorodnego, barokowego wystroju. W
tym czasie wykonano m.in. nową marmurową posadzkę, ufundowano
nowy ołtarz główny, ołtarze boczne, ściany naw otrzymały
boazerię z obrazami, konfesjonały, zmieniono wystrój wnętrza
kaplicy mansjonarskiej. |
|
|